Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
1483 e1bf 500
Reposted fromNSFWorld NSFWorld viaTattoo-World Tattoo-World
everylivingcreaturediesalone
7731 1358 500
Reposted fromrof rof viathosecookiesaremine thosecookiesaremine
everylivingcreaturediesalone
Potrzebuje mężczyzny, który eksploduje, kiedy pomyśli, że może mnie stracić.
— Gabrielle Sollis
Reposted frompieprzycto pieprzycto viayouaresonaive youaresonaive
everylivingcreaturediesalone
Niewłaściwa osoba sprawia, że błagasz o uwagę, o czułość, miłość i zaangażowanie. Właściwa osoba daje Ci to wszystko, ponieważ Cię kocha.
— Sonya Parker
everylivingcreaturediesalone
Pytano dzieci, czym według nich jest miłość. Pewna dziewczynka powiedziała, jakże celnie, że miłość jest wtedy, kiedy mama robi tacie rano kawę i zawsze upija troszeczkę, żeby sprawdzić, czy jest dobra.
— Iza Falkowska-Tyliszczak
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viaperseweracje perseweracje
everylivingcreaturediesalone
8346 a90f
ja każdego ranka
4070 5dc9
everylivingcreaturediesalone
9236 3586
Reposted frompastelowe pastelowe viajointskurwysyn jointskurwysyn
everylivingcreaturediesalone
1680 4231 500
Reposted frommsofall msofall viaCarmila Carmila
3563 5456 500

voidsea:

Gabrielle Bakker

everylivingcreaturediesalone
6015 e313 500
everylivingcreaturediesalone
umarliśmy już tyle razy że teraz możemy tylko dumać czemu wciąż nam zależy.
— Charles Bukowski, stopy w ogień
everylivingcreaturediesalone
4119 fb82 500
Reposted frombrumous brumous viapsilocybemermaid psilocybemermaid
everylivingcreaturediesalone
7193 8c04

Zawsze uważałam, że te niespełnione miłości bolą najbardziej.

Do tej pory te niespełnione wyglądały u mnie po prostu tak, że skrycie podkochiwałam się w koledze. Poza tym, nie oszukiwałam się że ja spełniam ich wymagań. Nie widzieli we mnie dziewczyny, nawet jakiejkolwiek szansy na nią, no po prostu- fajny charakter.

Dorosłam od tamtego czasu, fizycznie się zmieniłam (oj, nie oszukuję się, że to nie ma znaczenia), przeżyłam swoje dobre i złe, przeżyłam poważną relację, przeżyłam swoje kolejne piekło. Nie powiem, że w tamtym czasie było dobrze. Bywało więcej tych chwil wartych zapamiętania. A może i nie, nie wiem w sumie, jak o nich myślę, teraz już prawie w ogóle na szczęście, zastanawiam się nad ich prawdziwością.

Ale nie o tym. Tamto się skończyło. Tamto zostawiło swój ślad.

I nagle, bach, przypadek (w które osobiście coraz mniej wierzę)- Ty. Początki nie były fortunne, mimo ze nić porozumienia złapaliśmy w ciągu kilku sekund; niestety podejście pierwsze trwało kilka dni.

Bach, „przypadek” 2.0- zbierałam się z gówna, może byłam w ¼ drogi, może nieco bliżej, nie wiem, czułam poprawę, szukałam szansy na coś, chciałam zacząć przy kimś i z kimś. Złapaliśmy kontakt, tak wyszło. Gadka szmatka- ej, spotkajmy się. Pewnie! Czułam tą nić nawiązaną wcześniej. Myślę, że Ty też, też coś Cię we mnie intrygowało i popychało do poznania. 45 minut opóźnienia spowodowane siłą wyższą. Dobra chuj, będzie warto. I nagle Ty stajesz przede mną, kurwa jego mać, Ty, to Ty, Ty, Ty, Twój głos, uśmiech, błysk w oku, chciałam zapamiętać absolutnie wszystko z tamtej chwili. Polubiłam Cię, o kurwa jak bardzo- ale serio- polubiłam, bez amorów teraz! Chciałam Cię poznać bardziej.

I tak to szło, zaczęliśmy się spotykać, wszystko było cudowne, na wszystko znajdywałam sposób, do wszystkiego znajdywałam motywację, miałam chęci i siły- ziomeczku, rozkwitałam przy Tobie jak nigdy, nigdy nie czułam że mogę być spełniona, że mam dla kogo się starać, że ma osobę, przy której mogę być lepsza. Dawałam z siebie wszystko.

Zaczęły się też małe zgrzyty, Ty bywałeś nieuchwytny, a ja byłam niecierpliwa. Widzę swoje błędy w nie odpuszczaniu Tobie, widzę Twoje w zachowaniu. Dlaczego, kurwa jego jebana mać, człowiek traci rozum, kiedy pojawiają się emocje? Czemu w głowie ma scenariusz, nawet by pasował do tej sytuacji, ale pierdoli głupoty. Powtarzałam sobie w głowie- nie rób tego, nie rób tamtego, nie dzwoń. Czasami się udawało i z perspektywy 12 godzin cieszyłam się, że mój debilizm nie wziął góry.

Chciałam, żebyś widział we mnie przyjaciela, to chyba przede wszystkim. Chciałam Cię otoczyć opieką, pokazać, że trafiłeś na złych ludzi, że da się do nich przekonać, że nie każdy jest chujem. Powiedziałeś mi kiedyś piękną rzecz: przy tobie mogę być sobą. Czyli tak trochę dopięłam swego-ale chyba to mnie zgubiło. Bo wiesz co, ja się zajebiście przywiązuję do ludzi. Mówiłam Ci to. Wiedziałeś, że nie jestem duszą towarzystwa, ale dla Ciebie zawsze znalazłam chwilkę. Ba, dla Ciebie byłabym w stanie wygospodarować cały rok, jeśli miałbyś tylko na to ochotę.

Mimo moich potknięć, głupot, kompromitacji- byłeś przy mnie. Martwiłeś się kiedy płynęłam z procentami. Chyba Ci zależało. Wnioskując z Twoich słów- bardzo, z zachowania- czasami. Ale wiesz co, mi mimo wszystko zależało zajebiście. Nawet wiem, w którym momencie zaczęło aż za bardzo.  Zastanawiam się czy to widziałeś. A jeżeli tak- uważałeś to za moją słabość, czy coś o co warto zadbać? A jeśli nie- czy warto kiedykolwiek Ci to uświadomić. Ale po co, w sumie po co, podobno nie ma siły, która może powstrzymać faceta, któremu zależy.

Zaczęły się okresy milczenia, panikowałam trochę. Przeszłam wcześniej dużo, nie porównywałam tych dwóch relacji, ale głowa czasami zbaczała na tor panika. Oddaliliśmy się, dość mocno. Napisałam, nie odpuściłam, jeden papieros, który przerodził się w dwa miesiące prawie codziennego spotykania. Zaczęłam czuć do Ciebie coś głębokiego. Odjebało mi teraz. Oj jak bardzo, ale nie pokazywałam Ci tego, nie mówiłam Ci tego, ale chyba to czułeś.

I to tyle. Zniknąłeś.

To były najpiękniejsze miesiące jakie przeżyłam. Uczucie, którym Cię obdarzyłam było piękne i lekkie, dopiero teraz zdaję sobie sprawę, że w codzienności jakoś się nie kapnęłam, że tym uczuciem była miłość. Byłam w stanie dać Ci wszystko, co mogłam. Życzę Ci dobrze, mimo że moje serce pękło na milion części.

 

P.S. żałuję, że się nie dowiesz jak bardzo umarłam.

everylivingcreaturediesalone
 
Reposted fromtheoffice theoffice vialouve louve
everylivingcreaturediesalone
3769 68c0
Reposted fromKyssmig Kyssmig viajointskurwysyn jointskurwysyn
everylivingcreaturediesalone

"czuje się jak konające zwierzę, które rozumiejąc że zbliża się już koniec, szuka ustronnego miejsca, by tam się położyć i wydać ostatnie stęknięcie, zamieniając się w zbędne ścierwo.”

— Trociny. K. V.
Reposted fromPoranny Poranny viajointskurwysyn jointskurwysyn
8277 f8d2 500
Reposted fromsunlight sunlight viajointskurwysyn jointskurwysyn
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl